Asystent Google będzie czytał treść stron internetowych

Świat coraz bardziej przyspiesza a my razem z nim. Coraz więcej informacji do nas dociera i nie mamy na wszystko czasu. Najchętniej robilibyśmy wiele rzeczy naraz jednocześnie przyswajając informacje. W tym pędzie nie mamy często czasu na czytanie lub mamy dość czytania bo pracując przed monitorem ciągle czytamy. Zauważył to też Google, który do swojego Asystenta rozpoczyna wdrażanie nowej funkcji – czytania na głos poszczególnych artykułów.

Co znajdziesz w tym wpisie?

Rosnąca popularność podcastów i audiobooków

Od dłuższego czasu na popularności względem treści pisanych zyskują formy audio. Nawet wielu twórców na youtube swój content opiera głównie o dźwięk, traktując aspekt wizualny jako dodatek. Coraz więcej osób odsłuchuje podcasty a sprzedaż audiobooków też ma się dobrze. Z czego to wynika? Między innymi z faktu, że podczas pracy czy innych obowiązków, zamiast radia możemy przyswajać informacje odsłuchując nagrania. Oszczędza to czas i pozwala osiągać lepsze wyniki w tym samym czasie.

Można prowadzić i słuchać jednocześnie

Wszelkiego rodzaju podcasty i nagrania zyskują na popularności wśród osób dużo podróżujących zwłaszcza prowadzących samochody. Jadąc do i z pracy spędzając czas w korku (którego i tak się nie dało uniknąć mimo sugestiom z Google Maps), można przyswajać kolejne informacje i pochłaniać książki poprzez słuchanie.

Zobacz też jak Simon Weckert oszukał Google Maps i stworzył fikcyjny korek!

Przecież nikt z nas nie będzie jednocześnie prowadził samochodu i czytał książki, a tym bardziej obsługiwał telefonu. Dzięki nowej funkcji asystenta Google, będzie to można robić także dla treści blogowych, na przykład odsłuchując w swoim samochodzie kolejny wpis na seoit.pl :).

Read it with Google Assistant – od kiedy?

Molloch z Mountain View ogłosił 4 marca 2020 na swoim blogu, że rozpoczyna wdrażanie nowej funkcji ułatwiającej dostęp do treści stron internetowych (oryginał znajdziesz pod adresem: https://www.blog.google/products/assistant/easier-access-web-pages-let-assistant-read-it-aloud/).

Hey Google, Read It (OK Google, przeczytaj mi to!)

Jak twierdzi Google obsługa ma być nadzwyczaj prosta. Ma do tego wystarczyć komenda z nagłówka „OK Google, przeczytaj mi to!”, dostępna na Androidach w wersji 5+. Przykład działania tej funkcji został zaprezentowany już w styczniu tego roku na platformie Youtube:

Android prezentuje funkcje czytania artykułów przez Asystenta Google

Dla kogo Google będzie czytał wpisy i w jakich językach?

Docelowo funkcja ma być dostępna w 42 językach w tym polskim i ma być systematycznie wdrażana. Z założenia ma pomóc w dostępności do internetu osobom starszym i niedowidzącym oraz tym, którzy jak wspomniałem wcześniej stoją godzinami w korkach. Co więcej w założeniu Asystent Google ma czytać w sposób zbliżony do ludzkiej mowy wraz z intonacją i akcentem.

Kiedy Google będzie czytał na głos po polsku?

Jak donoszą wirtualnemedia.pl, które informacje uzyskały od rzecznika prasowego polskiego oddziału Google opcja czytania artykułów przez Asystenta po polsku pojawi się do końca 2020 roku (https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/asystent-google-przeczyta-na-glos-tresc-strony-internetowej-jak-pobrac-polska-wersja-jak-korzystac-z-asystenta-google-funkcje-mozliwosci ).

Nie chcę, żeby Google czytał na głos moje wpisy

Każdy teoretycznie ma wolną wolę i teoretycznie może nie chcieć, by Google czytał na głos jego wpisy. Co ciekawe, Google który lubi zabierać i pobierać to co chce, akurat w tym zakresie daje prawo zakazać czytania. Wystarczy tylko do kodu HTML dodać specjalny tag nopagereadaloud i Google nie będzie czytał treści strony na głos. Więcej na ten temat można przeczytać w pomocy Google we wpisie o specjalnych tagach, które rozumie Google (https://support.google.com/webmasters/answer/79812?hl=en).

Podsumowanie – Poczytaj mi Google!

Google każdego dnia pracuje nad swoją wyszukiwarką i umacnia się jako monopolista w sieci dając nam kolejne narzędzia ułatwiające nam życie i rozleniwiające. Co więcej uzależnia nas w ten sposób od siebie. Dziś zaczyna nam wdrażać czytanie artykułów, a jutro kto wie, może zacznie czytać bajki naszym dzieciom, albo kształtować nowe pokolenie wychowane przez Google. Czas pokaże jak będzie, grunt byśmy pamiętali że technologia ma nam pomagać a nie zbytnio nas wyręczać. Na koniec zadam pytanie do Ciebie czytelniku, Czy jak będzie to dostępne, będziesz prosił Google by poczytał Ci na dobranoc lub w drodze do pracy?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *